Zakup smyczy automatycznej

Wczoraj miałam dwudzieste urodziny. Dostałam od swojego chłopaka małego pieska. Bardzo się ucieszyłam, ponieważ zawsze chciałam mieć psa. Musiałam tylko dokupić sobie akcesoria różnego rodzaju. Zrobiłam więc listę i już następnego dnia planowałam wyjazd do sklepu, by móc to wszystko zakupić.

Wybór smyczy automatycznej

smycz automatyczna dla małego psaNiektóre rzeczy dostałam od swojej siostry, która miała je w nadmiarze. Dostałam między innymi miski, oraz maskotki. Najważniejszym punktem moich zakupów była smycz automatyczna dla małego psa. Bez niej nie będę mogła wyprowadzać pieska na spacer. Bałabym się go wypuszczać bez smyczy. Mógłby mi uciec. Schowałby się gdzieś i miałabym problem, aby go znaleźć. Dzięki smyczy będę go miała przy sobie. W sklepie oczywiście był ogromny wybór. Sama nie wiedziałam, na co się zdecydować. Poprosiłam więc ekspedientkę, aby mi trochę pomogła. Ona się zna bardziej ode mnie. Zaproponowała mi smycz trzy metrową. Powiedziała mi, że jak na takiego małego pieska w zupełności wystarczy. Gdy urośnie to wtedy będę mogła zakupić dłuższą. Szybko się namyśliłam i podjęłam decyzję taką samą, jak sprzedawczyni. Zapłaciłam co prawda nie małą kwotę, ale myślę, że będę z niej zadowolona. Wiem, że będę musiała przyzwyczaić pieska do smyczy, no i oczywiście do tego, żeby chodził przy nodze. W tej sytuacji nie będę musiała rozciągać smyczy. Po drodze widziałam, jak ludzie prowadzą psy na takich smyczach.

Wróciłam do domu i od razu przymierzyłam ją na piesku. Założyłam obrożę, która oczywiście była w zestawie. Na początku pies się wyrywał, ale to chyba dlatego, że nie wiedział, co się dzieje. Nie sądziłam, że będzie aż tak ciężko go przyzwyczaić. Na szczęście po kilku minutach zaczął się przyzwyczajać. Mogłam go w końcu zabrać na krótki spacerek.