płytki na tars

Wizyta siostry i dzieciaków

Nadeszły moje urodziny, i na weekend miała przyjechać moja ulubiona siostra ze swoimi dzieciakami. Obawiałam się, że mała architektura miejska pobudowana u nas od podstaw ulegnie degradacji, jak trójka moich siostrzeńców zacznie biegać wszędzie.

Piękny ogród i szaleństwo dzieciaków

płytki na tarsLedwo weszli, to zabrali się za donice betonowe, i coś tam na nich nasmarowali. Bałam się, jak to będzie dalej wyglądać, i że te moje urodziny skończą się tragicznie. Tylko słyszałam jak bujała się płyta tarasowa, bo urządzali sobie na niej jakieś skoki. Co za dzieciary, chyba nigdy nie będę mieć własnych. Później okupywana była ławka parkowa betonowa, i robili na niej jakieś sztuczki. Zwinni byli, to im trzeba przyznać. Ale moja ławka betonowa nie była miejscem do urządzania sobie takich cyrkowych sztuczek. Próbowałam im zwrócić uwagę, ale bez skutku. Ta rozszalała szarańcza nie miała w niczym umiaru. Darli się i biegali po meblach. Pytałam siostry, czy coś im się stało, ale mówiła, że oni tak zawsze, i sama nie daje sobie z nimi rady. Facet ją zostawił, gdy okazało się, że nie podoła opieki nad trójką bliźniaków. Przerosło go to, i płaci czasem jakieś śmieszne alimenty, ale nic poza tym. Została ze wszystkim sama. Przegrywała w starciu z trzema chłopcami, którzy myślą, że cały świat należy do nich. Ten jej facet to w ogóle jakaś porażka była. Wszystko było dobrze, aż się maluchy nie urodziły. Narzekał, ze nie może się wyspać, bo ryczą w nocy, a rano musi wstać do pracy. Mówił, że moja siostra jest taka zaniedbana, i już mu się nie podoba jak kiedyś. Ten to miał tupet. Jak mógł mówić jej takie rzeczy, Zrobiło mi się szkoda siostry, i postanowiłam jej jakoś pomóc. Przypomniało mi się, że ojciec mojej przyjaciółki jest wojskowym. Zaprosiłam go do nas, i powiedziałam mu, żeby postarał się jakoś wychować te urwisy.

Opowiedziałam mu o sytuacji z chłopakiem siostry, i też mu się zrobiło jej szkoda. Zaczął trenować dzieciaki, krzyczeć, i wprowadził niezły rygor. Zaczęły chodzić jak w zegarku już po tygodniu. I jest przepięknie, i nawet pomagają mojej siostrze.

Więcej w temacie można znaleźć na http://www.modernline.info.pl