Roll up został zniszczony

Prowadzę sklep spożywczy w Poznaniu, w okolicy, gdzie większość ludzi kojarzy siebie z widzenia. Mam w ofercie i typowe produkty, jak mąka czy chleb, jak również owoce i warzywa, a także kilka ciast i drożdżówek z lokalnej cukierni.

Roll up może być mocno podatny na czynniki inne niż naturalne

bubble-wrap-1190472_640Do tej pory dobrze sobie radziłam, ale chciałam żeby więcej osób wiedziało o promocjach w moim sklepie. Wydrukowałam parę razu ulotki i wrzucałam je do skrzynek na listy, ale chyba mało kto zwrócił na nie uwagę i do razu wyrzucał do kosza. Miałam banery przed otwarciem sklepu, ale później z nich nie korzystałam i nie byłam pewna, czy by mi się teraz przydały. Czytałam kilka artykułów na temat różnych modeli reklamy, ale żadna do mnie nie przemawiała. To były duże kampanie, a ja mam mały sklepik. Poza tym, nie mam firmowego samochodu, więc folia one way vision nie wchodziła w grę, choć widziałam często takowe na autobusach w mieście Poznań. Ostatecznie sięgnęłam po roll up. Uznałam, że taki roll up będzie widoczny z daleka, więc wszyscy klienci którzy do mnie przyjdą od razu będą widzieli wszystkie promocje w sklepie. Kupiłam taki tani roll up, żeby wymiana jego banera w środku była dla mnie wygodna i niekosztowna. Dzięki temu mogłam co jakiś czas zmieniać go, bez problemu. Niestety, mój roll up szybko został zniszczony. Na początku myślałam, że to tylko wiatr go przewrócił, ale potem zauważyłam ślad buta na nim i wiedziałam, że ktoś zrobił to celowo.

Rama roll up się złamał i nie nadawała się do użytku. Próbowałam go skleić, ale wtedy był niestabilny. Musiałam z niego zrezygnować, bo kolejny byłby nieopłacalny. Ostatecznie powróciły banery, które widzą do dzisiaj, a więcej roll upów już nie zamawiałam. Zamiast tego piszę wywieszam na oknach kartki z promocyjnymi produktami.