stojaki reklamowe

O koledze który zachwalał swoje stojaki reklamowe

Jechałem do sklepu, żeby kupić coś dobrego do jedzenia, ale rozmowa się ze sklepikarzem przedłużyła i wróciłem bardziej głodny. Fryderyk posiadał sklep wielobranżowy, a był to sklep najwyższej jakości w naszej wsi.

Stojaki reklamowe trzeba było wymienić

stojaki reklamoweSam twierdził, że ma najlepsze regały sklepowe w całej gminie. Nic do dać nic ująć, cały Frycek. W każdym razie, zaczął mi opowiadać jakie to on ma te regały sklepowe, pokazywał jak je montował i ile mogą udźwignąć. Faktycznie, jego regały sklepowe robiły wrażenia. Jednak dla Fryderykowej potrzeby zaimponowania, poprosił mnie abym zajrzał do jego piwnicy. Tam miałem zobaczyć jakie kupił wspaniałe regały magazynowe. Podobno te wyjątkowe w swoim rodzaju regały magazynowe zakupił w miejscu gdzie produkuje się je najlepsze. No faktycznie, te regały magazynowe robiły ogromne wrażenie i cieszyłem się, że mogłem sobie je obejrzeć. Jednak Fryderyk miał dzień prezentera i postanowił wtajemniczyć mnie w jego kampanię reklamową zakrojoną na wielką skalę. Pokazał ogromne standy na których był właśnie on. Wycięty Fryderyk reklamujący swój sklep. Standy były ogromne w zasadzie takiej wysokości jak sam model. Powiedział mi, że te standy będą nawet postawione przed kościołem w niedziele. Wiedziałem, że jest szalony i zdeterminowany, dlatego z pewnością to zrobi. Stwierdził, że doskonale wykonane stojaki reklamowe jakie rozprowadzał po powiecie niewiele mu pomogły. W każdym razie stojaki na ulotki zawsze ściągały więcej klientów. Każdy mógł wejść z ulotką do jego sklepu i otrzymać jakiś rabat. W każdym razie stojaki reklamowe chciał też wymienić, stwierdził, że w jego sklepie powoli robi się jak w skansenie.

Muszę przyznać, że takie stojaki reklamowe jeszcze w muzeum nie stały. Jednak ja jestem tylko szeregowym kolegą, co ja mogę tutaj wiedzieć.