Najtrudniejsze z tłumaczeń

Gdyby nie codzienna praca tłumaczy, w większości przypadków w naszym życiu bylibyśmy całkowicie pozbawieni informacji dotyczących tego, co dzieje się poza granicami naszego kraju. Tłumacz, to osoba o wspaniałym umyśle, która potrafi dokonać lingwistycznego rozdwojenia i słuchając w obcym języku, mówić w języku rodzimym.

Tłumaczenie kabinowe – najtrudniejsze tłumaczenie

tłumaczenia kabinoweZe względu na okoliczności i typ tłumaczenia (ustne lub pisane) wyróżnia się różne rodzaje tłumaczeń, ale wszyscy zgadzają się co do jednego: najtrudniejszym i najbardziej wymagającym z nich są tłumaczenia kabinowe. Są to symultaniczne tłumaczenia, z którymi my, jako pasywni widzowie i słuchacze, najczęściej mamy najczęściej do czynienia, gdy oglądamy jakieś zagraniczne wydarzenie: konferencję lub, np. Eurowizję. W takich przypadkach, osoby wypowiadające się w czasie, wszystkie zjawiska, które mają miejsce, są całkowicie nieznane tłumaczowi, który stara się je przybliżyć widzom swojego kraju. Odbywa się symultaniczne tłumaczenie kabinowe. Prowadzący mówi coś, np. w języku francuskim, tłumacz słyszy jego wypowiedź, przetwarza i wypowiada do swojego mikrofonu wersję w języku polskim. Ponieważ człowiek mówi w sposób płynny i nieprzerwany, proces ten odbywa się nieprzerwanie. Słuchając jednego, tłumacz wypowiada inny język, dokonując przekładu natychmiast. Dlaczego nazywa się ono tłumaczeniem kabinowym? Ponieważ zgodnie z obowiązującymi standardami, tłumacz w takich sytuacjach musi znajdować się w odpowiednio przygotowanej kabinie.

W codziennym życiu tłumacz kabinowy może przydać nam się w sytuacji, gdy będziemy stać przed wyzwaniem zorganizowania międzynarodowego kongresu, a każdy z prelegentów będzie miał wystąpienie w swoim rodzimym języku. Aby zachować komunikację, dla każdego z nich będziemy musieli dobrać tłumacza.