Co łączy konia i przycisk bezpieczeństwa?

Będąc dzieckiem, każdy marzy o tym, że jak dorośnie to znajdzie znakomitą pracę, która będzie dobrze płatna i dzięki niej będzie mógł utrzymać całą rodzinę oraz dwa psy, trzy koty i konia, którego sobie zamarzyła jego córeczka na urodziny.

Przekładnik prądowy w domu

Przez konia trzeba było się wyprowadzić z pięknego apartamentowca, ponieważ nikomu nie chciało się chodzić z koniem na 10 piętro, samemu koniowi tez to nie pasowało, ponieważ miał on lęk wysokości i był marudny ni non stop ryczał.przekładnik prądowyDlatego trzeba było wyprowadzić się na wieś. Na szczęście pracując w dużej elektronicznej firmie było nas stać na mały zdezelowany domek w którym było stado szczurów, czyli kolejne zwierzaki do kolekcji. Jak uznany elektryk mający na co dzień do czynienia z urządzeniami typu przekładnik prądowy, postanowiliśmy sami zbudować sieć elektryczną, tak nie było jej w tym domku. Tak samo jak nie było żadnych drzwi. Można rzecz, że początkowo był to dom publiczny do którego każdy mógł wejść i każdy mógł wyjść. I tak uzbrojony w przeróżne kondensatory energetyczne, rezystory oraz wyłączniki kompaktowe pracując w pocie czoła przez 5 dni i sześć nocy, w międzyczasie wyprowadzając ferajnę na spacer. Oczywiście bardzo ważną rzeczą, która musiała być zamontowana był przycisk bezpieczeństwa, który w razie jakiego niebezpieczeństwa po jego naciśnięciu rozłączał prąd w całym domu. Po montażu całości, czeka nas jeszcze jedno bardzo trudne zadanie musimy oduczyć konia włączać ten przycisk, bo ma on z tego straszną radochę, a nam nie pozwala to w normalny sposób odpocząć, obejrzeć telewizję, czy ugotować wodę na herbatę lub obiadu. Tak mamy kuchenkę elektryczną, stać nas, bo stać nas na konia w domu.

Źródło

http://kontratech.com/84-przekladniki-pradowe